Irena Szewińska – wybitna polska lekkoatletka

Zaktualizowano 6 kwietnia 2021

Irena Szewińska – wybitna polska lekkoatletka

29 czerwca miną trzy lata od śmierci wybitnej polskiej lekkoatletki – Ireny Szewińskiej. Niestety, odeszła ona zbyt szybko, a jej brak jest odczuwalny z roku na rok coraz bardziej. Irena Szewińska zmarła po walce z ciężką chorobą, z którą zmagała się od lat. To były jej najważniejsze zawody, w których nie udało się wygrać. Polska sportsmenka była najwybitniejszą kobietą sportu w naszym kraju – zdobyła aż siedem medali olimpijskich, w tym trzy złote.

Najwybitniejsza polska lekkoatletka

Irena Szewińska była kobietą klasy, ale także niezwykłej odwagi, siły i przede wszystkim była człowiekiem. Angażowała się w polski sport, wspierała polską lekkoatletykę. Po jej śmierci niezwykle miłe, ale i także trafne słowa wypowiedział Włodzimierz Szaranowicz, który miał okazję komentować starty Ireny Szewińskiej: „Zawsze po ludziach bliskich zostaje pustka. Są jednak takie pustki, których nie da się wypełnić” Najwybitniejsza polska lekkoatletka była prezeską Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, wiceprezeską Polskiego Komitetu Olimpijskiego, członkinią MKOL oraz IAAF. Była zawsze tam, gdzie nasi sportowcy rywalizowali w ważnych wydarzeniach, a gdy zdobywali medali, to właśnie ona wieszała im je na szyi.

Kolejne wspomnienia

”Podczas igrzysk, w strefie olimpijskiej, są spotkania członków MKOl. Pojawiają się tam prezydenci, głowy państw, zaproszone gwiazdy showbiznesu. Wszyscy zwracali się do niej z niesamowitą admiracją. Najpopularniejsza, najbardziej rozpoznawana. Równać mogli się z nią tylko Siergiej Bubka, a obecnie Sebastian Coe” – to kolejne wspomnienia Włodzimierza Szaranowicza o Irenie Szewińskiej. W trakcie swojej kariery Polka była gwiazdą na miarę Usaina Bolta, była rozpoznawalna na każdym kontynencie i uwielbiana przez wszystkich. Zawsze uśmiechnięta, elegancka i skromna. Irena Szewińska była określana jako fenomen lekkiej atletyki – zdobywała medale, biła rekordy świata, była najlepsza na 100, 200, 400 m, a nawet w skoku w dal.

Polka nie pojawiała się tylko tam, gdzie kamery i błysk fleszy. Za cel życiowy obrała sobie propagowanie sportu i zdrowego stylu życia. Uczyła szacunku do rywala i wpajała, że do osiągania sukcesów jest potrzebny nie tylko talent, ale także ciężka praca. Być może dzięki temu wielu młodych sportowców postanowiło jeszcze bardziej przyłożyć się do tego, co robi. Pochwały z jej ust robiły wrażenie i napędzały do dalszego szlifowania formy.

0 0 vote
Ocena artykułu
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments